Aktualności

Kibic książkowy.

 czwartek, 09 marca 2017 r., autor: JW

A niechaj wżdy ludzie postronni znają, iż kibice nie analfabeci i książki czytają.

Przed witryną jednej z księgarni w centrum miasta stoi krótko ścięty chłopak w koszulce lokalnego klubu piłkarskiego. Mijający go ludzie nie zwracają na niego uwagi, jedynie starsza pani wychodząc z pobliskiej cukierni mówi pod nosem - „A ten, co tak się przegląda, piękniś jeden? Bo przecież nie na książki patrzy!” Młody mężczyzna wchodzi do księgarni i prosi o wybraną pozycję, pani za kasą nie bez zdziwienia, ale podaje mu książkę życząc miłej lektury, chociaż tak naprawdę jest przekonana, że to tylko prezent.

W opinii publicznej panuje stereotypowe przekonanie, że kibice, to grupa niedouczonych osiłków, którzy nie potrafią się wysłowić. Książek nie czytają, bo gdyby czytali, to by nie byli kibolami. Ten jakże mylny pogląd, który nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości sprawia, że widok młodego chłopaka z klubowym szalikiem, który czyta książkę, wzbudza zainteresowanie i nieukrywane zdziwienie ze strony pasażerów autobusu, którym jedzie. Co więcej, chłopak wysiada przy uniwersytecie i nie - „chwila, to niemożliwe!”, a jednak, wchodzi do jego gmachu. – „Pewnie idzie skorzystać z darmowej toalety?, bo na pewno nie studiuje na tym historycznym wydziale, tego by było już za wiele.

Niejednokrotnie spotkałem się ze słabo ukrywanymi reakcjami kasjerów salonów prasowych, którzy podliczając moje zakupy, nie potrafili ukryć zdziwienia, że ktoś taki jak ja, jest w stanie wydać kilkadziesiąt złotych na książki, których tematyka i zawartość w żaden sposób nie pasują do wyglądu kupującego.

Tak było jeszcze kilka lat temu i tylko w sytuacji, gdy kupowałem najpopularniejszy miesięcznik dla kibiców, czułem że w nikim nie wzbudza to zdziwienia. Obecnie pogląd, że kibic nie może być pasjonatem literatury, uległ zmianie. Nagle (?) okazuje się, że wśród kibiców, są też pracownicy naukowi, pasjonaci sztuki, a nawet jej mecenasi. Nie twierdzę, że każdy kibic, to miłośnik i znawca literatury, ale stwierdzenie, że kibice, to ludzie, którzy nie mają perspektyw, a historia i sztuka są im obce jest zwyczajnym nieporozumieniem.

Idąc przez ulice nadal trochę zaniedbanego, ale przez to klimatycznego lubelskiego Starego Miasta mówię do siebie: - „To już 700 lat, od kiedy Lublinowi nadano prawa miejskie. Ciekawe ile osób, tu tylko mieszka nie znając zupełnie historii tego miejsca?” Skręcam w jedną z ulic korzystając ze skrótu, który widział i pamięta więcej niż niejeden historyk. Po kilku sekundach staję przed ciężkimi stalowymi drzwiami, za którymi znajduje się Ośrodek Kibice Razem należący do fanów lubelskiego Motoru. Miejsce, w którym najmłodsi kibice mają okazję zagrać w piłkarzyki, czy spróbować swoich sił w grze w darta. Dla starszych fanów jest to możliwość, by porozmawiać z ludźmi, którzy tworzą lubelską scenę kibicowską, a i pojedynek we wspomniane piłkarzyki jak najbardziej wchodzi w grę.

Jednak to, co zasługuję na uwagę najbardziej, to najnowsza inicjatywa kibiców Motoru jaką jest utworzenie klimatycznej czytelni.

Wchodzącemu do pomieszczenia pierwsze rzuca się w oczy estetyczne graffiti „Motorowcy”, które jasno mówi do kogo należy ten lokal. Jest tu również skórzana kanapa i plazmowy telewizor na ścianie, ale to nie on przykuwa moją uwagę. W rogu pomieszczenia znajduje się skromna półka z książkami, przyniesionymi tutaj przez innych kibiców. Na pierwszy rzut oka widzę pozycję, którą darzę ogromnym sentymentem, czyli „Do przerwy 0-1” A. Bahdaja, ale są tu i książki przeznaczone dla starszych czytelników, takie jak „Fucking Polak” A. Onyszko, czy „Spalony” autorstwa A. Iwana. Naprzeciwko, na kanapie siedzi dobrze zbudowany facet. Zaczynamy rozmawiać o książkach i o samym pomyśle utworzenia czytelni. Szybko okazuje się, że mam okazję porozmawiania z prawdziwym fanem pisanego słowa. - „Słuchaj, kiedyś poszedłem do księgarni kupić ojcu książkę. Wyszedłem z niej z pięcioma, z tym, że żadna z nich nie była dla niego” - opowiada – „… w naszym środowisku jest mnóstwo osób, które czytają, ja sam mam kilkaset książek na półkach, a nie ukrywam, że moja kolekcja nie należy do największych”.

Nie każdego stać na kupowanie nowych książek, a te które są interesujące z punktu widzenia kibica nie zawsze są dostępne w bibliotece. Czytelnia w Ośrodku Kibiców Razem, to niepowtarzalna okazja, by przyjść i poczytać książkę, zostawioną przez innego „kolegę po szalu”. Każda z pozycji ma dołączoną rekomendację napisaną przez osobę, która ją zostawiła. Dzięki temu możemy szybko sprawdzić, czy dana książka nas interesuje, czy nie. Rozmowę przerywa nam kurier z paczką, w której znajdują się… kolejne książki. Tym razem jest to zbiór wykładów i wystąpień spisanych w ramach szóstej konferencji „Modern futbol, a świat kibiców”. Tym sposobem kolejna pozycja znajduje swoje miejsce na półce, ale nie po to, by obrastać w kurz i stać na niej bez żadnego pożytku dla innych, a po to, żeby każdy zainteresowany mógł wziąć ją do ręki i przeczytać. Sam otrzymuję jeden egzemplarz i wkładam go do plecaka, który wypełniony jest… książkami.

To tylko jedno ze zdarzeń pokazujących, jak nieprawdziwe i godzące w dobre imię kibiców są stereotypy mówiące o pasjonatach piłki kopanej jako półgłówkach bez żadnych ciekawych i wartościowych zainteresowaniach oraz poglądach. Fani piłki nożnej, to grupa społeczna, w której możemy zaobserwować (szczególnie w ostatnich latach) znaczne zainteresowanie historią Polski, a co za tym idzie, przywiązanie do tradycji i naszego dziedzictwa narodowego. Niewątpliwie jest ono w dużej, wręcz przeważającej mierze zasługą polskich pisarzy i poetów, którzy pozostawili po sobie niezwykłą skarbnicę wiedzy. Wystarczy sięgnąć! Czytanie rozwija i kształtuje nasz charakter, jednak najtrudniejszy jest pierwszy krok, polegający na tym, żeby wziąć książkę do ręki. Co może bardziej zachęcić kibica do lektury niż rekomendacja ze strony drugiego kibica? Gdzie może się przyjemniej czytać i rozmawiać o książkach niż w towarzystwie klubowych barw i innych kibiców? Takie inicjatywy, to prawdziwe perełki warte tego, by je rozwijać i pielęgnować. Dzięki takim pomysłom, a co ważniejsze, dzięki ich realizacji, dajemy do zrozumienia, że bycie kibicem, to coś więcej niż wznoszenie okrzyków i machanie klubowym szalikiem. W środowisku fanatyków piłki nożnej możemy zauważyć tak rzadko spotykane dziś zjawisko poczucia jedności i przywiązania do wyższych wartości. Wartości takich, jak przyjaźń, honor, odwaga czy szacunek i to nie tylko dla naszych braci po szalu, ale również dla kibiców tych klubów, z którymi nie jest nam po drodze. O dziwo nic tak nie wpaja i nie uczy tych wartości, jak dobra książka, ale przecież - „kibice nie czytają”… Skąd więc te wartości w nas? Zapytaj wszechwiedzących mas.

JW

Copyright © 2011 - SOWASPORT.COM.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: 4S NOWE MEDIA.
Nazwy i herby klubów zostały użyte w celach informacyjnych.
4S NOWE MEDIA