Aktualności

Ale Cosmos!

 wtorek, 21 marca 2017 r., autor: JW

foto: mateusz el - 12zawodnik.pl / Motor - Karpaty
foto: mateusz el - 12zawodnik.pl / Motor - Karpaty

Większość z nas jako dzieci oglądała „Kosmiczny mecz”, jednak nie wszyscy mieli okazję obejrzeć go z trybun...

Spotkanie 18 kolejki o mistrzostwo III ligi – Motor Lublin vs. Cosmos Nowotaniec. Mecz niezwykle ciekawy i emocjonujący, zarówno jeśli chodzi o poziom sportowy tego widowiska, jak i niesamowita atmosferę na trybunach, którą stworzyli... Dobra, dobra o czym ja w ogóle mówię?

Inauguracyjne spotkanie nie zapowiadało się zbyt ciekawie i nawet plotka o tym, że kilku przybyszów z Cosmosu ma zamiar wylądować na Arenie Lublin, w żaden sposób nie uatrakcyjniło nadchodzącego meczu. Kibice Motoru zdążyli przyzwyczaić się do sytuacji, w której to oni sami są największą atrakcją. Mimo słabego rywala i terminu spotkania 2415 osób postanowiło związać swoje piątkowe plany na wieczór, właśnie z tym spotkaniem. W powietrzu było czuć meczowy głód. Ja sam z niecierpliwością odliczałem kolejne godziny, co najmniej jakbym czekał na derbowy mecz o awans do II ligi. W końcu nadeszła godzina, gdy mogłem narzucić na siebie żółtą koszulkę i szalik, by wraz z ziomkami udać się na stadion.

Już sama bliskość obiektu sprawiła, że zacząłem się niecierpliwić. Czekając aż część ekipy skończy spożywać rozgrzewające trunki, doszedł mnie odgłos wskazujący na to, że już w pierwszych minutach, któryś z piłkarz Motoru trafił do siatki rywali. Doping się wzmógł, a ja nie wytrzymałem i rzucając tylko „Widzimy się na sektorze!”, pobiegłem w stronę bramek prowadzących na trybunę.

Szybka kontrola przy wejściu, kilka schodków, które mijam jednym susem i już jestem w miejscu, które kocham. Zarówno przerwa zimowa jak i szybko strzelona bramka, sprawiły, że sektor wrzał. Widać było, że każdy z nas nie mógł się doczekać, aż cały sektor ryknie tak, że będzie nas słychać w całym mieście. To wszystko sprawiło, że nasz doping stał na bardzo dobrym poziomie, a jedyne dłuższe przestoje to te, gdy śpiewając na dwa sektory, czekaliśmy aż „Wesoła Ferajna” skończy przyśpiewkę, żebyśmy mogli odpowiedzieć im jeszcze głośniej niż przed chwilą. W tym dniu frekwencja na stadionie wyniosła 2415 osób, z czego dobre 800 osób utworzyło młyn.

Spotkanie z „kosmitami” („Trójkę kosmitom! Motorze trójkę kosmitom!”) pokazał jak absurdalne i głupie jest rozgrywanie meczów Górnika w Lublinie. „Cyrk objazdowy” podczas ostatniego meczu zgromadził na trybunach 2126 osób oglądających spotkanie z trybun, tym samym po raz dziewiąty (na trzynaście meczów rozegranych na Arenie) nie przekraczając frekwencji na poziomie 3000…(Domowe mecze w Łęcznej w sezonie 2015/2016 obejrzało średnio 4235 kibiców). Oglądających to najlepsze określenie, bo bojkot kibiców Górnika, sprawił że atmosfera na meczach zielono-czarnych jest iście grobowa, a jedyne co słychać to przekleństwa piłkarzy po nieudanej akcji.

Ten sam stadion, a dwa światy... Mecz Górnika przypomina stypę, natomiast na meczach Motoru obiekt wygląda jakby ktoś tchnął w niego nowe życie. Tym kimś są kibice Motoru, którzy sprawiają, że człowiekowi zaczyna mieszać się w głowie... Mecz Motoru (III liga) – doping i atmosfera jak w najwyższej klasie rozgrywkowej, Górnik (Ekstraklasa) – piknik na meczu okręgówki.

O co tu chodzi!? A no chyba o to, że tylko głupi chcąc zadbać o atmosferę na meczach działa wbrew kibicom. Miejsce Górnika jest w Łęcznej, skąd jest klub i jego kibice. Każdy to wie i wydaje się to oczywiste, tak jak to, że jedyne korzyści jakie miały płynąć z gry drużyny Górnika na Arenie Lublin to te finansowe, dla prezesa i działaczy klubu. Żal tylko tych osób, które Górnikiem są na dobre i na złe, niezależnie od sytuacji finansowej. Ludzi dla których drużyna z Łęcznej to coś więcej niż zawodnicy biegający po murawie. Piłkarze przychodzą i odchodzą z klubu, natomiast kibice zostają bo dla nich to nie tylko historia i tradycja, ale też pasja, której często poświęcają całe swoje życie. GÓRNIK TYLKO W ŁĘCZNEJ.
 

JW

Copyright © 2011 - SOWASPORT.COM.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: 4S NOWE MEDIA.
Nazwy i herby klubów zostały użyte w celach informacyjnych.
4S NOWE MEDIA