Aktualności

Skazani na IV ligę

 wtorek, 25 grudnia 2018 r., autor: Jasiek

fot. Jerzman | 12zawodnik.pl
fot. Jerzman | 12zawodnik.pl

„Choć w IV lidze jest nasz klub, wierni jesteśmy mu, wierni jesteśmy mu...”

Koniec rundy jesiennej i nastanie przerwy zimowej to dla każdego kibica okres beznadziei i tęsknoty za meczami swojej ukochanej drużyny. Jest to też czas, w którym nachodzą nasz różne myśli i refleksje, dotyczące tego, co działo się podczas minionej rundy, ale też tego, co wydarzy się po przerwie. Jedni mają szczęście cieszyć się fotelem lidera, inni oczekują znaczącej poprawy i wyjścia ze strefy spadkowej, ale chyba najgorsze jest utkwienie w środku tabeli, lub tuż za podium. Oczywiście dla drużyn, które nie mają ambicji czy pieniędzy na awans, taka pozycja w tabeli może być uznana za sukces. Jednak w przypadku drużyny, która od kilku lat zapewnia, że ich celem jest awans, brzmi to niezbyt przekonująco. Nowy sezon to zawsze nowe nadzieje, ale i powracające koszmary. Który to już rok w wojewódzkim mieście na wschodzie Polski słyszy się o jednym nadrzędnym celu, którym jest uzyskanie promocji do wyższej klasy rozgrywkowej. Mija kolejny rok, a rzeczywistość pozostaje ta sama. Co roku pojawiają się nazwiska i plany, które napawają nadzieją. Trudno się dziwić, gdy do 3 ligi (czwartego szczebla rozgrywkowego) sprowadza się byłych reprezentantów Polski, czy piłkarzy, którzy jeszcze kilka sezonów temu biegali po boiskach Ekstraklasy.
 

Ale Cosmos!

 wtorek, 21 marca 2017 r., autor: JW

foto: mateusz el - 12zawodnik.pl / Motor - Karpaty
foto: mateusz el - 12zawodnik.pl / Motor - Karpaty

Większość z nas jako dzieci oglądała „Kosmiczny mecz”, jednak nie wszyscy mieli okazję obejrzeć go z trybun...

Spotkanie 18 kolejki o mistrzostwo III ligi – Motor Lublin vs. Cosmos Nowotaniec. Mecz niezwykle ciekawy i emocjonujący, zarówno jeśli chodzi o poziom sportowy tego widowiska, jak i niesamowita atmosferę na trybunach, którą stworzyli... Dobra, dobra o czym ja w ogóle mówię?

Kibic książkowy.

 czwartek, 09 marca 2017 r., autor: JW

A niechaj wżdy ludzie postronni znają, iż kibice nie analfabeci i książki czytają.

Przed witryną jednej z księgarni w centrum miasta stoi krótko ścięty chłopak w koszulce lokalnego klubu piłkarskiego. Mijający go ludzie nie zwracają na niego uwagi, jedynie starsza pani wychodząc z pobliskiej cukierni mówi pod nosem - „A ten, co tak się przegląda, piękniś jeden? Bo przecież nie na książki patrzy!” Młody mężczyzna wchodzi do księgarni i prosi o wybraną pozycję, pani za kasą nie bez zdziwienia, ale podaje mu książkę życząc miłej lektury, chociaż tak naprawdę jest przekonana, że to tylko prezent.

Nie drażnić pseudokibiców, Łady też

 środa, 12 października 2016 r., autor: Jan Kowal "Biłgorajczyk"

Zacznę bojaźliwie i przewrotnie zapytam: czy niedrażnienie pseudokibiców może pomóc sprawie i zapanują kulturalne zwyczaje na meczach? A może tak jeszcze pójść dalej i zmienić pod tym pretekstem przepisy prawa i dowartościować pseudokibiców, pozwalając im na bezkarne rozróby w czasie meczów piłki nożnej Łady? Może wyładują się do końca i to ich zadowoli, i wtedy zmienią swoje nawyki, i przez to staną się normalni? A może też nie nazywajmy ich kibolami? 

Oczywiście, pytam retorycznie, bez przekonania, bo wiem, że fali szowinizmu sportowego kibiców, głównie piłki nożnej, w Polsce, a i w Biłgoraju – na razie – nie udaje się zatrzymać. Bo ta fala podobna jest do tsunami, waląc bezmyślnie wszystko i wszystkich po drodze, aż wyładuje swoją energię na przeszkodach. A może tak w Biłgoraju, w warunkach małego miasta, taką pancerną przeszkodę do niepokonania da się zbudować? Moim zdaniem, tego nie można lekceważyć, potrzebna jest determinacja i konsekwencja, i to wszystkich mieszkańców z policją na czele. Zapoznajmy się z metodami stosowanymi za granicą, gdzie, jak to widzimy na transmisjach, uporano się z tą anomalią.

12zawodnik i Interia

 wtorek, 05 stycznia 2016 r., autor: Michał Sowa

Podobno żyjemy w kraju, gdzie miarą sukcesu jest ilość posiadanych wrogów. Jeśli przyjąć tę tezę za prawdę, to utwierdzamy się w przekonaniu, że nasza praca idzie w dobrym kierunku, bo właśnie dorobiliśmy się hejterskiej strony na facebooku zarzucającej związki serwisu z grupą Interia S.A.

FC United of Manchester

 środa, 11 listopada 2015 r., autor: Eleven Sports Network

Ta historia nigdy by się nie wydarzyła, gdyby nie pasja, upór i miłość do klubu tysięcy kibiców Manchesteru United. W 2005 roku w obliczu zawirowań w strukturze właścicielskiej, fani „Czerwonych Diabłów” robili niemal wszystko co w ich mocy, aby nie doszło do przejęcia drużyny przez miliardera Malcolma Glazera. Nie zgadzali się z jego planami uczynienia z United globalnej marki i „maszynki” do zarabiania pieniędzy.

Protesty i bojkoty nie przyniosły efektów. Kibice musieli pogodzić się z przejęciem ich ukochanej drużyny. Wierząc, że United traci „duszę” i wartości, które dla nich były najważniejsze, postanowili… założyć swój własny klub.

Zorganizowali się, zebrali pieniądze, wybrali w głosowaniu nazwę FC United of Manchester, zrobili casting na piłkarzy i zgłosili się do gry na najniższym, 10. poziomie angielskiej ligi. Szybko zaczęli odnosić pierwsze sukcesy. Budżet klubu zasiliły składki kibiców oraz dochody z biletów. Warto dodać, że na mecze FC United of Manchester stawiało się zawsze co najmniej kilka tysięcy fanów. Początkowo „rebelianci”, jak określa się drużynę FCUM, wygrywali amatorskie i półamatorskie ligi bez większych problemów. Dopiero na 7. poziomie rozgrywek „utknęli” na kilka lat.

Real ma dużo do poprawy, jeśli chodzi o pożegnania…

 wtorek, 21 lipca 2015 r., autor: Jerzy Dudek

- Sergio dobrze czuje się w Realu, ale też znam jego osobowość; on szuka wyzwań. Często wspominał o Premiership, o tym, że chciałby nauczyć się języka, nowej kultury, także tej piłkarskiej. Czasami piłkarz podejmuje taką decyzję ze względu na chęć zmiany, poszukania nowych bodźców i mobilizacji. Wiem, że dobrze mu w Madrycie, ale jak najbardziej transfer jest możliwy – mówi Jerzy Dudek, były bramkarz Realu Madryt i Liverpoolu. Rozmawiamy również o problemach w reprezentacji Polski, które będą istotne w obliczu kwalifikacji na przyszłoroczne mistrzostwa Europy oraz pytamy o motywy decyzji, która uczyniła go pierwszym polskim ambasadorem najpopularniejszego ostatnio producenta obuwia, sprzętu i asortymentu sportowego na rynku.

Sondazwiń

Jerzy Brzęczek w dalszym ciągu powinnien być selekcjonerem reprezentacji?

Zobacz konieczniezwiń
TMK
IMMORTAL PASSION
Copyright © 2011 - SOWASPORT.COM.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: 4S NOWE MEDIA.
Nazwy i herby klubów zostały użyte w celach informacyjnych.
4S NOWE MEDIA