Aktualności

Kłopoty z powrotem historycznej nazwy klubu.

 czwartek, 02 sierpnia 2018 r., dodano przez matredakcja

fot. kadr z materiału video
fot. kadr z materiału video

Mazur Ełk wraca na piłkarską mapę Polski. Pozostaje pytanie - kiedy?

Na skutek działań m.in. kibiców i licznych debat wśród mieszkańców Ełku, początkiem roku zapadła decyzja o podjęciu działań mających na celu powrót historycznej nazwy miejscowego klubu piłkarskiego. Chwilę później zarząd Mazurskiego Klubu Sportowego Ełk złożył na biurko prezesa Warmińsko-Mazurskiego Związku Piłki Nożnej wniosek o zmianę nazwy z Mazurski Klub Sportowy Ełk na Mazurski Klub Sportowy Mazur Ełk. Zgoda została udzielona, a zarząd i fani ełckiej piłki ogłosili, że Mazur powrócił na sportową mapę Polski.
 

Problem pojawił się jednak w tym tygodniu po publikacji radnego Michała Tyszkiewicza, który oskarża zarząd m.in. o nieuczciwość wobec kibiców.

- Nie mogę siedzieć cicho, gdy widzę w jaki sposób podstępem wykorzystuje się przywiązanie kibiców do tradycji, w tym przypadku Mazura Ełk. Nie ma absolutnie żadnego prawa Mazurski Klub Sportowy Ełk używać nazwy, a także herbu Miejskiego Klubu Sportowego Mazur Ełk. Sprzedaż karnetów czy gadżetów z logo MKS Mazur Ełk jest - mówiąc wprost i dosadnie – złodziejstwem. Tak samo Mazurski Klub Sportowy Ełk ma prawo wykorzystać herb Mazura, jak znaki ŁKS-u Łomża, Legii czy Barcelony. Czyli nie ma żadnego prawa. Rozumiem chwyt marketingowy – bo o to w tym zamieszaniu z posługiwaniem się cudzym herbem i nazwą chodziło, by nazbierać jak najwięcej funduszy. Nie dało się ściągnąć od kibiców po 20 złotych, to może dadzą się nabrać na karnety z herbem innego klubu. Moim zdaniem to nie tak powinno wyglądać. Wszystko powinno być czyste i przejrzyste, a przede wszystkim zgodne z prawem. Bez wprowadzania w błąd sympatyków piłki nożnej, a zwłaszcza Mazura Ełk — pisze radny.

Zdaniem Michała Tyszkiewicza zmiana nazwy jest nieprzejrzysta., bowiem MKS jest podmiotem prawa wpisanym do ewidencji starosty, a powstał z dawnego Płomienia Ełk. Natomiast Mazur Ełk, ten historyczny, istnieje jako stowarzyszenie, które nigdy nie przestało istnieć; po prostu nie występowało w lidze.

(...)Wszystko, co zostało zrobione w celu przywrócenia historycznej nazwy klubu, jest zgodne z tym, co było mówione podczas wcześniejszej debaty na ten temat. Zainteresowanym proponuję powtórne obejrzenie relacji video z tego spotkania. Dla usystematyzowania pewnych rzeczy przypomnę, co kilkakrotnie powtarzałem podczas swojej wypowiedzi na debacie.

Najwcześniejszy termin przywrócenia nazwy „ Mazur” to czerwiec

Istnieją pewne uwarunkowania prawne, które wymagają rozmów, negocjacji zarówno z kibicami, jak również ze sponsorami

Co do pierwszego punktu, to ze względu na możliwość złożenia rezygnacji przez wszystkich członków Zarządu Klubu, termin rozpoczęcia prac nad powrotem, nazwy uległ przedłużeniu.

Drugi punkt, mimo krótkiej treści jest znacznie obszerniejszy ale postaram się w skrócie poruszyć najważniejsze kwestie. Podstawową informacją dla wszystkich powinno być to, że zanim rozpoczęliśmy jakiekolwiek działania, zrobiliśmy konsultacje z kibicami, sponsorami oraz, już w późniejszym okresie, z prawnikami. Najważniejszą kwestią dla kibiców było przywrócenie nazwy „ Mazur”, barw klubowych i herbu. Dla sponsorów wyniki, porządek na trybunach oraz spełnianie wymogów zawartych w umowach sponsorskich. Niestety, ze względu na krótki okres do rozpoczęcia rozgrywek, podjęliśmy decyzję (za zgodą kibiców, z którymi rozmawialiśmy) o zmianie nazwy na zasadzie marketingowej, na inne rozwiązania nie było już czasu. Takie rozwiązanie zadowoliło również sponsorów i daje wszystkim stronom rok czasu na potwierdzenie, że w Ełku można łączyć piłkę nożną z historią, że o wszystkich złych rzeczach, które były związane z klubem, należy zapomnieć.

Wydaje mi się, że w obecnej sytuacji klubu było to jedyne rozwiązanie, które zadowalałoby wszystkie strony. Z tym większym zdziwieniem przeczytałem wypowiedź Pana Michała Tyszkiewicza, osoby, która do tej pory bardzo nam pomagała i w debacie o powrocie nazwy i przy organizacji klubowych uroczystości wigilijnych. Nie chcę posądzać Pana Michała o złą wolę ale użycie słów „ złodziejstwo”, „naciąganie” czy „ oszustwo” może skutkować pozwem do odpowiednich instytucji. W całej tej dyskusji nigdy niczego nie ukrywaliśmy i aby przypisywać nam czyny opisane wyżej należy chyba udowodnić, że były to działania z innymi intencjami. Podczas debaty na temat Mazura wielokrotnie podkreślałem, że piłka nie jest dla działaczy tylko dla kibiców i oni również powinni brać udział w zarządzaniu klubem oraz jego finansowaniu. W którym więc momencie chciałem czy chcieliśmy oszukać kibiców, ja nie mogę się tego doszukać, ale widać malkontenci zawsze znajdą drugie dno.

Za dwa tygodnie pierwszy mecz u siebie, zapraszamy wszystkich kibiców Mazura oraz miłośników piłki nożnej na spotkanie na żywo. Jeżeli są jeszcze osoby, które mają wątpliwości co do naszych intencji, to proszę o kontakt. Jeżeli będzie taka wola kibiców możemy znów zorganizować otwarte spotkanie z zarządem i wyjaśnić kwestie używania znaków i nazwy klubu. Według mojej wiedzy wszystko jest zgodne z prawem i „ Mazur” wrócił. Niezadowoleni z takiej sytuacji chyba zawsze będą i cały czas będą szkodzić (...) - napisał prezes klubu za pośrednictwem Facebooka.

Do zawirowania wokół powrotu historycznej nazwy klubu odnieśli się również kibice Mazura.

Widząc burzliwą dyskusję na temat zaistniałej sytuacji z ełcką piłką, warto odnieść się do niej i ją zakończyć. Zarzuty "marketingowej" zmiany nazwy, barw a także herbu, są częścią zawartych kompromisów, aby z jednej strony uratować ełcką piłkę przed całkowitym upadkiem i wymazanej jej na długie lata z piłkarskiej mapy Polski, a z drugiej "reaktywacja" Ełckiego Mazura. Obecna sytuacja wymaga porozumienia i dania pewnym osobom kredytowego zaufania, a także trochę czasu na sukcesywne uporządkowanie formalnych i nieformalnych spraw. Trzeba rzec, aby w trudnych czasach i sytuacjach odwoływać się do rozumu. Sprawami priorytetowymi były zmiana nazwy (częściowo udana), herbu i barw. Te czynności zostały w jakiś sposób podjęte i na ten okres w jakim się znajdujemy to musi wystarczyć i zadowolić wszystkie strony. Trzeba pamiętać, że wpisy do KRS-u i innych instytucji nie świadczą o przywiązaniu, czy sympatii do barw, herbu, tradycji tylko tworzą ją ludzie, więc też skoro zostały poczynione pewne kroki, aby przywrócić klub, który jest Ełczanom najbliższy sercu, to nie widzimy przeciwskazań, żeby tego nie zrobić. Więc, czy użycie, bądź sięgnięcie po herb, barwy czy nazwe są nieuzasadnione? Warto odnieść się do łacińskiej sentencji "Amittit merito proprium, qui alienum appetit" (Słusznie traci swoje, kto sięga po cudze), jednak My (kibice,sympatycy, fanatycy) sięgamy nie po cudze, lecz po Swoje, więc czemu mieli byśmy tego nie zrobić? Przecież nie odbieramy nikomu tego, co należy do nas (chociażby przekształcenie upadłego Stomilu Olsztyn w UKS Naki Olsztyn, później w OKS 1945 Olsztyn, aż do teraźnieszego Stomilu Olsztyn, przykładów jest wiele w Polsce). Tak więc cieszy nas zainteresowanie ludzi nadchodącymi zmianami, bo to daje do zrozumienia, iż dobro ełckiego klubu wiele osób ma w sercu i chce dla niego jak najlepiej, a także wytwarza lekką presję nad zarządem. Więc zamiast dzielić się i spierać, zbudujmy ten klub i wspierajmy go, tak aby stał się taki jaki wszyscy byśmy chcieli, zaczynając od frekwencji na meczach domowych. Obyśmy wszyscy spotkali się w lepszych czasach.

Copyright © 2011 - SOWASPORT.COM.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: 4S NOWE MEDIA.
Nazwy i herby klubów zostały użyte w celach informacyjnych.
4S NOWE MEDIA