Aktualności

Boniek pisze do prezydenta Częstochowy.

 piątek, 10 listopada 2017 r., dodano przez matredakcja

Boniek interweniuje w sprawie Rakowa.

Częstochowski samorząd rozwiązał tegoroczną umowę z Rakowem na promocję miasta poprzez sport. To oznacza, że beniaminek pierwszoligowych rozgrywek nie będzie wspierany przez magistrat, a dodatkowo ma zapłacić karę... miastu za złą promocję. Powodem powziętej decyzji mają być wydarzenia z 13 października br. do których doszło podczas spotkania Niebieskich z Rakowem.

W dniu dzisiejszym do częstochowskiego magistratu trafiło pismo od prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, w którym Zbigniew Boniek zwraca się z apelem o ponowne przeanalizowanie sprawy i zmianę powziętej decyzji.

Chciałbym w kilku słowach odnieść się do sytuacji Klubu Raków Częstochowa w kontekście zdarzeń jakie miały miejsce podczas szlagierowego spotkania rozgrywek Nice 1 ligi Ruch Chorzów - Raków Częstochowa.

Pełnię funkcję Prezesa PZPN, ale przede wszystkim jestem miłośnikiem piłki nożnej i w kontekście takiej właśnie perspektywy na powyższe wydarzenia, proszę odczytywać moje pismo, jako wyraz szczególnej troski o ukochaną dyscyplinę.

PZPN z całą stanowczością zwalcza i przeciwdziała wszelkim przejawom chuligaństwa oraz bandytyzmu pojawiającego się na stadionach piłkarskich. Jesteśmy w swoich działaniach konsekwentni i bezkompromisowi, co w mojej ocenie na przestrzeni ostatnich kilku lat przyniosło zamierzone efekty. Aktów stadionowego barbarzyństwa, którego obrazy mamy przed oczami, tak wszechobecnego w latach 90 i w kolejnej dekadzie, nie ma już praktycznie wcale. Oczywiście zdarzają się sytuacje, którym daleko do zasad savoir vivre, ale są to raczej przypadki jednostkowe, bez aktów szczególnej brutalności.

Klub Raków Częstochowa jest ważnym i cenionym uczestnikiem rozgrywek Nice 1 ligi. Nie sposób przecenić, jak wielką korzyść dla prestiżu rozgrywek, ich siły medialnej i marketingowej, mają udział w nich drużyny z tak dużego jak Częstochowa ośrodka. Pod Jasną Górą kibicowało się przez lata żużlowcom, siatkarzom, ale dobrze wiemy, że częstochowskie tradycje piłkarskie sięgają wielu lat i na mapie polskiej piłki zawsze kojarzyły się nierozerwalnie z drużyną Rakowa, klubu z bogatą i ciekawą kartą w „encyklopedii polskiej piłki". Nazwiska reprezentantów Polski: Jakuba Błaszczykowskiego, Jerzego Brzęczka na trwałe zapisały się w annałach częstochowskiego i polskiego futbolu. Proszę mi wierzyć, że do dziś pamięta się w środowisku piłkarskim Pawła Skrzypka, zawodnika, który z profesjonalną piłką zetknął się właśnie w Częstochowie, który to w sposób arcymistrzowski powstrzymał podczas meczu Polska - Włochy, wielkiego w latach 90-tych włoskiego napastnika Gianfranco Zolę, bazując na siłach wolicjonalnych swojego charakteru, na sprycie, waleczności i nieustępliwości.

Rozumiem Pana złość i frustrację. Pewnie w sposób podobny definiujemy porządek i ład oraz konsekwentnie dążymy do jego zapewnienia naszym bliskim oraz wszystkim innym, za których odpowiadamy. Bezpieczeństwo i spokój obywateli mają dla Nas podobną, bezcenną wartość.

Jednak jak patrzę na tę sprawę „z boku", będzie to więc podwójna kara dla prawdziwych Częstochowian, miłośników piłki. Raz zostali ukarani, bo musieli oglądać „występ" kilkudziesięciu bandytów, a następnie, bo ich ukochany Klub otrzymuje votum nieufności od osoby, kluczowej dla zapewnienia profesjonalności i stabilności w każdej piłkarskiej strukturze klubowej.

W jakiś sposób ukarani zostaliśmy my, miłośnicy piłki oraz osoby z piłką związane. Budowa prestiżu rozgrywek Nice 1 ligi zajęła nam trochę czasu. Poświęciliśmy na to naprawdę dużo czasu, zaangażowania, jak i środków, i teraz zbieramy tego owoce, a beneficjentami są kluby piłkarskie. Rozgrywki mają sponsora tytularnego, za niespotkaną dotychczas wartość udało się skomercjalizować prawa telewizyjne. Kluby konkurując ze sobą, rozwijają się. To wszystko buduje pozytywny klimat wokół piłki i mówiąc kolokwialnie napędzą koniunkturę.

Proszę mi wierzyć, że wydarzenia z meczu z Chorzowa są dla wizerunku naszego „produktu" wystarczającą karą, a środowiskowe oczekiwania to raczej potrzeba uspokojenia i wyciszenia atmosfery.

Rozumiem Pana frustrację i zniesmaczenie. To pierwszy i jak najbardziej naturalny odruch po takich zdarzeniach. Proszę jednak ze swojej strony o przyjrzenie się sprawie z trochę wyższej perspektywy. Proszę rozważyć wszelkie „za i przeciw" i wierzę że pozwoli to, odwrotnie niż się pierwotnie mogło wydawać, zacieśnić relacje na linii Miasto Częstochowa - Raków. Proszę mi wierzyć, że będzie to z obopólną korzyścią dla obu stron, a wygrają prawdziwi kibice piłki nożnej - pisze Zbigniew Boniek do prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka.

Copyright © 2011 - SOWASPORT.COM.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie: 4S NOWE MEDIA.
Nazwy i herby klubów zostały użyte w celach informacyjnych.
4S NOWE MEDIA